Version française

Historia


 Oto krótki zarys historii Amicale Polonaise du Dauphiné, historii która powinna zainteresować zarówno starszych członków, jak i tych nowych, którzy nie mieli okazji uczestniczyć w pierwszych latach działalności związku.

Na wstępie trzeba podkreślić ogromna rolę pionierów naszego związku. Tutaj pozwolę sobie przytoczyć kilka nazwisk ze składu pierwszego zarządu : pan Zdzisław Jan Jonakowski - prezes, pan Zygmunt Wojtera - vice-prezes, Jan Puget - sekretarz, Kazimierz Rybowicz - skarbnik i dwaj członkowie zarządu: pan Tadeusz Miarka i Marian Bednarski. Należą im się gorące podziękowania, bo gdyby nie ich ofiarna, często wręcz heroiczna praca – nasze stowarzyszenie nie isniałoby dzisiaj .

Genezą powstania Amicale Polonaise było osiedlenie się w okolicach Grenoble grupy byłych żołnierzy Armii Generała Andersa.

Dla nich koniec wojny z Niemcami nie oznaczał końca walki ;  rosnący w siłę komunistyczny reżim w krajach Europy wschodniej, w tym
i w Polsce, groził im więzieniem a nawet śmiercią. Wielu z nich, obawiając się represji ze strony rządu, odmówiło powrotu do kraju i zdecydowało się na pozostanie we Francji. Zdemobilizowani, zintegrowali się ze społeczeństwem francuskim przez pracę, studia bądź też przez założenie rodziny.

Z tej też grupy, osiedlonej w Uriage Les Bains koło Grenoble, wyłonił się zalążek związku Amicale Polonaise du Dauphiné. Początkowo celem grupy była pomoc ukierunkowana wyłącznie na byłych żołnierzy i ich rodziny. Z czasem jednak grupa zaczęła skupiać wszystkich rodaków, zarówno tych, których zawierucha wojenna przywiodła do Grenoble, jak i tych, którzy znaleźli się tutaj znacznie wcześniej.

Związek Amicale w naturalny sposób zrzeszył wszystkich Polaków zamieszkałych w okolicach Grenoble. Celem związku stała się nie tylko pomoc językowa, prawna czy finansowa, ale też między członkami nawiązały się więzi prawdziwej przyjaźni i one zaowocowały legalizacją organizacji Amicale Polonaise du Dauphiné. Statut związku opracowany został przez vice-prezesa, pana Zygmunta Wojterę, prawnika z zawodu, który służył związkowi pomocą zarówno w sprawach organizacyjnych, jak i administracyjnych.

O popularności naszego związku może świadczyć to, że w latach 60-tych było w nim zarejestrowanych blisko 200 rodzin!

Osiedle górnicze w La Mure stało się domem dla wielu z nich. Pod koniec lat 60-tych zaczął się exodus zarobkowy z Polski; Polacy przyjeżdżali do Grenoble jako turyści i często pozostawali tu na stałe. W naturalny sposób zasilili szeregi Amicale, a związek pomógł im tak, jak pomagał wszystkim swoim członkom.

W latach 70-tych związek rozpoczął działalność kulturalną: powstała polska biblioteka, którą długie lata opiekowała się pani Golszyńska. Dzięki panu Szybowiczowi, powstał "coin des Polonais" w niedzielnej «  Dauphiné Liberé ». Zorganizowano polską szkołę dla dzieci (lekcji polskiego udzielała pani Fiszer i pani Gorska) i - polski chór. Pomysł chóru zrodził się podczas wycieczki do Saint Antoine l'Abbaye, a realizacją projektu zajeła sie pani Krystyna Sznajder i jej mąż -Alfred. Pierwszy występ odbył się w Echirolles i był sporym sukcesem. Grupa przyjęła nazwę « Krakowiak » i rozpoczęła nabór nowych członków. Należy zaznaczyć, że "Krakowiak" do dziś cieszy się dużą popularnością wsród Francuskiej Polonii. Oprócz działalności czysto kulturalnej, Amicale nie zapominał o rozrywce: spędzano wspólnie święta, organizowano zabawy dla dzieci i bale dla dorosłych. Te spotkania, przesiąknięte na wskroś polską kulturą, wnosiły dużo radości w życie członków związku. Miejscem spotkań była wtedy sala przy kościele Św. Józefa, a spotkaniom patronował ks.Wawrzyńczak, były żołnierz Pierwszej Dywizji Grenadierów. Przy smacznych wypiekach i herbacie dzielono się nowinkami i nowymi pomysłami. Ksiądz Wawrzyńczak jeszcze długie lata aktywnie uczestniczył w życiu Polonii. Przy wydatnej pomocy małżonki prezesa Majnowskiego organizowano również pikniki w Montbonnont  - pozostały one na długo w pamięci całej Polonii.

W latach 80-tych, w okresie stanu wojennego, związek zjednoczył swoje siły w organizowaniu pomocy dla Polski. Na łonie Amicale zrodziła się niezależna organizacja « Aide Pologne », która zajęła sie zbiórką pieniędzy i darów dla Polski. Akcja finansowana była z wielu niezależnych źródeł takich jak : dotacje państwowe, prywatni sponsorzy, datki indywidualne lub też pieniądze zarobione w wyniku działalności związku (sprzedawano między innymi kalendarze, znaczki « Solidarność »). Organizowano też występy zespołu pieśni i tańca « Krakowiak », z których całość honorarium szła na działalność "Aide Pologne" . Wielką pomocą była zgoda przedstawiciela PKS we Francji, firmy « Botrans », na używanie jej ciężarówek do przewozu darów do Polski. Z ogromnym poświęceniem przy zbiórce, sortowaniu i pakowaniu darów pracowali zarówno członkowie stowarzyszenia jak i sympatyzujący z akcją Francuzi. Na podkreślenie zasługuje zwłaszcza praca pani Gorskiej i pani Fiszer. Współpracowano wtedy z francuskim stowarzyszeniem « Solidarité avec Solidarność », zwłaszcza jeśli chodziło o wysyłke lekarstw, sprzętu drukarskiego czy nawet krótkofalowek. To właśnie « Solidaritę avec Solidarnocść » postawiło w Grenoble pierwszy w Europie pomnik Solidarności.

Po zakończeniu stanu wojennego pojawiła się we Francji nowa fala uchodźców i Amicale znów skupiło wszystkie swoje siły na pomocy rodakom i znowu zapewniono im niezbedną pomoc, zarówno finansową jak i administracyjną. Dzisiaj Amicale nadal pomaga przy problemach językowych i w razie potrzeby służy tlumaczeniami.

W 1986 roku Amicale wraz z grupą « Krakowiak » miało zaszczyt brać udział w powitaniu Papieża Jana Pawla II w Lyonie, pamiątkowe zdjęcie z tego wydarzenia znajduje się w książce «Jean Paul II en France 4-7 octobre 1986 ».

W 1994 roku, po wieloletnich staraniach u władz miejskich, Amicale uzyskało własny lokal. Stara garbarnia, odremontowana i przystosowana własnymi siłami do potrzeb związku, służy nam do dzisiaj. Uczniowie ze szkoły im. Kenira z Zakopanego pomogli nam udekorować lokal tradycyjnymi rzeźbami, nadającymi mu specyficzną atmosferę polskości, której tak bardzo nam brakuje we Francji. Dziękujemy im  za to serdecznie.

Zachodzące obecnie zmiany polityczne i ekonomiczne w Polsce, jak również przystąpienie Polski do Unii Europejskiej nie pozostaje bez wpływu na nasz związek. Są już pierwsze symptomy niekorzystnych zmian, to znaczy zmniejszyło się  zainteresowanie nasza działalnością. Mamy więcej sympatyków z 3 lub 4 pokolenia niż wsród nowo przybyłych Polaków. Mamy jednak nadzieję, że zarówno oni, jak i kolejne pokolenie przybyłe do Francji zatęskni za polskością i odnajdzie do nas drogę. Zapragną przekazać dzieciom  język i kulturę polską i wtedy my będziemy mogli służyć im całym naszym doświadczeniem. To prawda, że czasy są inne, potrzeby też są inne, ale entuzjazm i serce pozostają niezmiennie polskie. Liczymy na aktywny udział młodego pokolenia.

W tym roku czeka nas przeprowadzka do nowego lokalu, miejmy nadzieję, że i tam potrafimy stworzyć naszą "małą Polskę".